English version: immediately below
Polish version: CLICK HERE!
A diptych for Pentecost
The Holy Spirit: outgoing, but more within
Only the Spirit can express the Spirit.
Its outing is an act which signifies.
Should inning be more the state
its outing or inning,
quiet not audible,
is a movement, so a sign,
that contrasts
a break from Holy to natural energy.
A word is here in play
for understanding.
It needs no help
but the contrast of silence.
‘Let be’:
an expression of spread
not retreat.
Be honest with it.
‘Let be’,
And honest with yourself
like the Spirit:
‘Let be’.
merekapeth:[1]
bird wings flutter, then firm
protectingly.
Its silent eyes,
drooping wings are the ultimate ‘Let be’.
Undisturbed,
searching silence,
whilst inning or outing.
[1] tp,x,r;m: v. Gn 1,2. piel participle feminine singular 1) (Qal – most basic of verb stems: ‘light’, ‘simple’) to grow soft, relax; 2) (Piel – intensively active) to
hover.
The incense of Pentecost
Fire melts, burns, finally consumes
the resins of incense.
It comes from far,
brought still by merchants.
from the resins of trees,
matched by quality.
More exotic than their fruits,
or the odour of their flowers
visited by bees.
Exuded, pelletted, dried, dust-covered.
Then in contact with flame
it rises in aromatic smoke.
Worship catches that moment,
protracts it
as the heart and spirit
rise with it,
identifying with it,
opening out the noblest in man.
Small wonder that at the altar of incense,
Gabriel,
who had offered the incense of spirit
in the heavens,
should enfold the altar with his presence –
reducing the contumacious Zachariah to silence –
where it had inspired Isaiah to speak
to Jewry and the whole world renewed
through a Servant who mostly spoke not but felt.
They say that incense’s first task was
to subdue the blood-stench of the victims.
If so this use unites
pagan and Jewish priests
and priestliness
in a long-lasting utility –
except for Melchisedech,
to whom Abraham paid tithes for blessing:
that witness to the purity
which bread and wine would acquire
for an even greater utility,
caught up to heaven!
The pagans returned,
led by a star through smothering darkness,
to offer their incense
to an Eternal Child.
Then fled, like Its family, on their ways,
to escape the axing which then came.
Fire again descended into the bush
which it did not consume,
as the spiritual fire
which, in the Cenacle,
followed the strong wind of the Spirit of God.
The walls were undamaged,
even less those live receptacles
undergoing the searching power
of strong wind and fire.
So God, though a consuming fire,
lives in the midst of what he creates,
for its good not harm.
From where came the wind?
From where came the contrasting form of the fire?
From fire’s invisible source?
More firelike than fire?
The bodies lost not their force
but were strengthened.
Their innermost spirit had the
grace of acceptance to put on a new man,
with consequences made clear in the process:
a glory which transformed them
to angelic beings of praise,
without exaltation.
For these moments words failed
as the force of the Spirit
contained, purged, repossessed
these human elect,
to be made instruments through whom he’ll speak.
Not through blind mouths,
but through senses, hearts and minds
in the fullness of this life.
So, “Come …” cease not
and through us “Unfold”.
“Say what you’re given,
go without fear.
The fish-nets will be there”.
5 May 2008
Dyptyk na Zesłanie Ducha Świętego
Duch Święty: wylewny, ale bardziej zawierający się w
Tylko Duch może wyrazić Ducha.
Jego poruszanie się jest aktem, które nadaje znaczenie.
Czy trwanie powinna być bardziej stanem
jego poruszania się lub trwania,
cichy, niesłyszalny,
jest ruchem, więc znak
który kontrastuje
rozłam pomiędzy Świętym i naturalną energią.
Słowo tutaj gra
o zrozumienie.
Nie potrzebuje żadnej pomocy
ale kontrastu ciszy.
“Niech się stanie”:
wyrażenie rozprzestrzeniania się
a nie odwrotu.
Bądź w tym szczery.
„Niech się stanie”
i szczery ze sobą
jak Duch:
„Niech się stanie”.
merekapeth:[1]
trzepoczą skrzydła ptaka, potem sztywnieją
ochronnie.
Ich ciche oczy,
Opadające skrzydła są ostatecznym „Niech się stanie”.
Niezakłócony,
poszukujący ciszy
podczas trwania czy poruszania się.
3 maj 2008
[1] tp,x,r;m: v. Gn 1,2. piel forma przeszła, żeńska, pojedyncza, 1) (Qal – najbardziej podstawowa forma rdzenia wyrazu: “światło”, “prosto”) mięknąć, relaksować się; 2) (Piel – intensywnie aktywny) unosić się.
Kadzidło Zesłania Ducha Świętego
Ogień topnieje, spala ostatecznie, konsumuje
żywicę kadzidła.
Ono pochodzi z daleka
wciąż przywożone przez kupców.
z żywicy drzew,
która dorównuje sobie w jakości.
Bardziej egzotyczne niż ich owoce,
lub zapach ich kwiatów
odwiedzanych przez pszczoły.
Wydzielany, formowany w grudki, osuszony,
zabezpieczony przed kurzem.
Następnie w kontakcie z płomieniem
podnosi swój aromatyczny dym.
Uwielbienie łapie ten moment,
przedłuża go,
gdy serce i duch
unoszą się w raz z nim
identyfikując się z nim
otwierając to, co jest najszlachetniejsze
w człowieku.
Mały cud, że na ołtarzu kadzidła,
Gabriel,
który ofiarował kadzidło ducha
w niebiosach,
otacza ołtarz swoją obecnością –
redukując upartego Zachariasza do ciszy –
tam, gdzie zainspirował Izajasza do przemówienia
do Żydów i całego świata odnowionego
przez Sługę, który przeważnie mówił ale nie czuł.
Mówi się, że pierwszym zadaniem kadzidła było
opanować zapach krwi ofiar.
Jeśli tak to to jednoczy
pogan i Żydowskich kapłanów
i kapłaństwo
w długotrwałym użytku –
z wyjątkiem Melchizedeka,
dla którego Abraham płacił dziesięcinę za błogosławieństwo:
to świadczy czystości
którą nabędzie chleb i wino
dla nawet większego użytku,
uchwyconego w niebie!
Poganie powrócili,
Poprowadzeni przez gwiazdę poprzez duszącą ciemność,
By ofiarować kadzidło
Wiecznemu Dziecku.
A potem uciekli, jak Jego rodzina, swoimi szlakami,
Aby uniknąć ścięcia, które potem przyszło.
Ogień znowu zstąpił na krzak,
który nie spłonął
jako duchowy ogień,
po którym, w miejscu Ostatniej Wieczerzy,
nastąpił silny wiatr Ducha Boga.
Ściany pozostały niezniszczone,
nawet mniej niż te żywa naczynia
które zostały poddane penetrującej mocy
silnego wiatru i ognia.
Więc Bóg, poprzez spożywający ogień
żyje pośród tego, co stwarza,
dla jego dobra, a nie szkody.
Skąd przyszedł wiatr?
Skąd przyszła kontrastująca forma ognia?
Z niewidzialnego źródła ognia?
Bardziej ognistego niż sam ogień?
Ciała nie straciły swojej mocy,
ale zostały umocnione.
Ich najskrytszy duch posiadł
łaskę zgody na uformowanie nowego człowieka,
z konsekwencjami, które stały się jasne podczas tego procesu:
chwała, która ich przemienia
w anielskie stworzenia chwały,
bez egzaltacji.
W tych momentach słowa zawodzą
gdy siła Ducha
zawierająca, oczyszczająca, odzyskująca własność
wybiera tych ludzi
by stali się instrumentami, poprzez które On przemówi.
Nie poprzez ślepe usta,
nie poprzez zmysły, serca i umysły
w pełni tego życia.
Więc „Przyjdź...” nie ustawaj
I poprzez nas „Rozwijaj się”.
“Powiedz, co otrzymałeś,
idź bez lęku.
Sieci tam będą.”
5 maj 2008